Metody pozyskania kandydatów poprzez direct search

  |   Świat HR

Zaczynasz nowy proces rekrutacyjny – co robisz jako pierwsze? Najprawdopodobniej publikujesz ofertę pracy. Wiele firm od lat opiera się tylko na tej metodzie poszerzania bazy kandydatów. Jesteśmy jednak obecnie w momencie najniższego bezrobocia w Polsce od czasu rozpoczęcia pomiarów tej wartości. W czerwcu wyniosło ono tylko 5,9%! Ogłoszenia często nie przynoszą więc spodziewanych rezultatów. Aby zatrudnić najlepsze osoby, rekruterzy muszą sięgnąć po nowocześniejsze metody rekrutacji.

Direct search to nie tylko Linkedin!

Metoda dotarcia do kandydatów poprzez wykorzystanie sourcingu na polskim rynku znana jest już od dłuższego czasu. Cieszy się szczególną popularnością zwłaszcza w procesach rekrutacyjnych na stanowiska specjalistyczne. Pomimo to, wielu rekruterów ciągle ma małą wiedzę na ten temat. Na czym w takim razie polega ten sposób? Konsultant sam wyszukuje kandydatów, a następnie kontaktuje się nimi i przedstawia ofertę pracy. Najpopularniejszym portalem do tego działania jest Linkedin i Goldenline. W zależności od branży różnić się mogą kanały, na których szukamy kandydatów. Dla przykładu – w branży IT warto poszukać wartościowych osób na GitHub, czy StackOverflow. W przypadku kandydatów niemieckojęzycznych Xing będzie nieocenionym źródłem. Interesujące osoby można również znaleźć, przeglądając powiązane z branżą wątki na Reddit lub Wykop.

Poznaj Boolean search

Wyszukanie kandydatów nie należy do łatwych czynności. Aby przeprowadzić szybką rekrutację, konsultant powinien znać podstawy Boolean search. To metoda, która dzięki zastosowaniu odpowiednich operatorów logicznych, umożliwia zawężenie wyników wyszukiwania. Pozwala to na znacznie efektywniejszy sourcing. Mówiąc o logice Boolean, nie sposób pominąć Google X-ray search, który pozwala na przeglądanie zasobów wybranej strony z poziomu wyszukiwarki Google. Jest to szczególnie przydatne, kiedy nie mamy wykupionego rozszerzonego konta na danym portalu, lub kiedy wbudowana w portal wyszukiwarka, nie spełnia oczekiwań. Jeśli masz trudności ze stworzeniem odpowiedniej formuły wyszukiwania, odwiedź stronę recruitin.net, która po wpisaniu słów kluczy, utworzy za Ciebie odpowiednią formułę.

Nie bój się Facebooka!

Wielu rekruterów w swojej pracy unika Facebooka jak ognia. Dlaczego? Uważają, że jest to obszar sfery prywatnej zarówno dla konsultanta, jak i dla kandydata. Pomimo tego, trzeba pamiętać, że na Facebooku w Polsce zarejestrowanych jest 16 mln ludzi! Czy przy obecnej sytuacji możemy sobie odpuścić tak dużą grupę osób?

Sposobów na znalezienie kandydata na Facebooku jest tak dużo, jak dużo jest rekruterów prowadzących procesy rekrutacyjne. Najpopularniejszą metodą jest znalezienie grup, które zrzeszają osoby o profilu, który szukamy. Następnie należy opublikować tam skróconą wersję naszego ogłoszenia o pracę. Dla przyciągnięcia uwagi możemy dodać również grafikę, na której najlepiej umieścić najważniejsze informacje z ogłoszenia. Ciekawa forma dodatkowo pozytywnie wpłynie na wizerunek pracodawcy.

Członkami grup, w których umieściliśmy nasze ogłoszenie, są najczęściej specjaliści, których szukamy.  Wobec tego możemy przejrzeć ich profile, a następnie napisać do nich wiadomość. Aby ułatwić proces wyszukania tych osób, dobrym pomysłem jest skorzystanie z rozszerzenia w Google Chrome – Intelligence Search. To narzędzie HR-owe pozwala na dogłębne przeszukanie zasobów Facebooka. Dzięki niemu można ustawić np. odpowiednią lokalizację, w której chcemy znaleźć kandydatów.

O czym trzeba pamiętać, rekrutując poprzez Facebook?

Podczas rekrutacji przez Facebook, przede wszystkim należy pamiętać o dwóch rzeczach – sprawdzeniu profilu oraz o formie komunikacji z kandydatem. Na swoim profilu użytkownicy nie zawsze dodają informację o swoim obecnym stanowisku. Jeśli nazwa stanowiska już jest, to często zdarza się, że mimo wszystko nie wiemy, czym naprawdę zajmuje się dana osoba. Z tego powodu należy przejrzeć cały dostępny profil kandydata – sprawdzić, w jakich grupach jest, na jakie tematy się wypowiada. Dobrym pomysłem jest również sprawdzenie go w innych miejscach. Wszystko po to, aby upewnić się, że kandydat do którego piszemy, na pewno zajmuje się tym, czego akurat szukamy.

Pamiętajmy, że Facebook jest portalem, w którym nacisk kładzie się na swobodę kontaktów i wypowiedzi. Wobec tego nasza wiadomość nie powinna mieć sztywnego stylu (np. zaczynająca się od „Szanowny Panie/Pani”). Taka forma komunikacji w rekrutacji zupełnie nie pasuje charakterem do tego portalu. Dużo lepszym pomysłem jest przejście od razu na „Ty” oraz prowadzenie komunikacji w luźnym stylu, który jednak skupia się na konkretach.

Ilu rekruterów, tyle pomysłów na kreatywne sposoby wyszukiwania kandydatów. Sourcing ciągle się rozwija, dlatego aby nie pozostać w tyle, warto śledzić nowe trendy i jak najwcześniej zacząć wykorzystywać je w praktyce!

Autor:
Alina Michałek Expert HR